Przepraszam, że mnie polecają.

Piszę te słowa, bo jest mi glupio. Gdy zaczynałam pisanie bloga, nie spodziewałam się, że ktoś go będzie czytał. Gdybym wiedziała, że stanie się inaczej, z pewnością bym go nie zakładała. Teraz już jednak za późno. Ludzie mnie czytają i, co gorsza, komentują. A ja muszę żyć z myślą, że tego nie przewidziałam. Przepraszam. 

Wiem, że to strasznie niesprawiedliwe w stosunku do innych blogów – zwłaszcza tych lepszych, fajniejszych i bardziej poczytnych, które po prostu nie zmieściły się w rankingu. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam się na top100, był to dla mnie cios. Dlaczego ja? Dlaczego??!!! – krzyczałam przez łzy. Świat sprzymierzył się przeciwko mnie i mnóstwo osób zaczęło mnie linkować. Nie wiem, kto… Zboczeńcy, psychopaci.. a może po prostu okrutni ludzie bez serc. Statystyki rosły i były nieubłagane. 

Potem jednak stało się najgorsze. Gazeta.pl poleciła mnie na stronie głównej. Nie wiem, kto to robi.. Kto jest odpowiedzialny za wybieranie blogów polecanych, ale jak tylko go znajdę, zemszczę się na nim – za Wasz ból, za Wasze cierpienia.

Nawet nie wiecie, jak mi przykro, że musiało do tego dojść. Promowanie bezwartościowych, nudnych blogów powinno być prawnie zabronione. A ranking powinien być tworzony nie na podstawie statystyk, ale na podstawie obiektywnej oceny losowo wybranego blogera. Jestem tez za tym, by wszystkie blogi, które znajdują sie na szczycie rankingu – zamknąć. Bo ich istnienie urąga blogom, które znajdują się na końcu rankingu. 

Jeszcze raz przepraszam, że mnie polecają. I bardzo proszę – nie wchodźcie tu już. Udowodnijmy, że można sprzeciwić się bezdusznym zasadom bloxa. Że można nie czytać tego, czego się nie chce czytać. Że można nie komentować tego, co jest nudne i nieciekawe.

Niech naszym celem będzie pozycja 101 w rankingu blogów blox.pl! 

Komentarze do wpisu: 14 Napisz komentarz

  1. przytulam ;)

    ja zwykle nie wchodzę. tzn wchodzę tylko kiedy chcę napisać komentarz – jak teraz. tak normalnie to czytam sobie przez rss.

    piszesz „nie spodziewałam się, że ktoś go będzie czytał”, widzisz, a są tacy, którzy nie spodziewali się, że nie będą powszechnie czytani :D

  2. ale dlaczego ci przykro? moze wlasnie twuj blog jest wazny dla ludzi skoro go czytaja? ja jestem tu pierwsy raz ale moze wlasnie zaczne cie czytac..pozatym po co sie przejmowac pierdułami?:p

  3. wyrazy współczucia, niezmiernie mi przykro, że musisz tyle znosić za nieodpowiedzialne posunięcia jakichś tam adminów. Sobie też składam wyrazy … no różne wyrazy, że czuję ten psychiczny przymus wejścia na ten blog.

    Czy ktoś organizuje jakieś czuwanie z tej okazji? (jakże przykrej zresztą)

  4. Hej. Znalazlem Twoj blog zupelnie przypadkiem. Musze sie przyznac, ze zadnych blogow nie czytuje, nie mam tego w zwyczaju. Trafilem do Ciebie poprzez wyszukiwarke, w ktorej wstukalem „wulgaryzmy”, bo akurat teksty na ten temat byly mi potrzebne. I znalazlem Ciebie, oraz ten blog.

    Po pierwsze gratulacje za wyjatkowa latwosc pisania, przelewania mysli na papier. Piszesz konkretnie, tresciwie i stylistycznie bardzo poprawnie. Jedyny zarzut – trudno uwierzyc, ze jestes kobieta, bo Twoj sposob myslenia oraz pisania na to nie wskazuje.

    W kwestii wulgaryzmow zgadzam sie w 100%.

    Szczerze mowiac nie wiem kim jestes, skad jestes, jaka jestes, przeczytalem tylko jeden Twoj wpis w calosci oraz ten, pod ktorym sie podpisuje, czesciowo. Wiecej informacji nie jest mi chyba potrzebnych. Ale zaintrygowal mnie ten blog. Nie wykluczam, ze kiedys tu wroce i przeczytam go wnikliwiej. Zycze powodzenia i pozdrawiam.

  5. Jaskanis, tak sobie myślę, że sposób myślenia oraz pisania Seg. nie wskazuje nawet na to, że jest człowiekiem. To musi być kosmitka. Oczywiście z Marsa, broń boszzzzzzzze z Wenus. :-P

  6. Normalnie aż przykro czytać.

    zakładając BLOGA W SIECI – czyli PUBLICZNIE – koleżanka nie sądziła, że ktoś przeczyta.

    normalnie jak graficiarz, który nie sądził, że to co na przystanku wyrysował czarnym sprayem, ktoś poza nim widzi.

    a jako jeden z pierwszych przeczytałam wpis o tym, jak to wchodząc do CZYJEGOŚ domu jesteśmy dręczeni gadkami pt.”ach, jakiż tu bałagan”.

    dulszczyzna

  7. Wybaczam głupotę, bo mimo wszystko mam nadzieję, że to nie głupota jest winna powyższemu komentarzowi tylko zwykła nieumiejętność operowania środkami stylistycznymi. :)

  8. Wyrecytowałem ten twój tekst z odpowiednią emocją mojej żonie i była przeszczęśliwa. Dziękuję za ten afrodyzjak ;-) Seg, ja mogę stale czytać o tym, jak nie chcesz pisać. Nawet to będzie prawdopodobnie fascynujący opis.

Dodaj komentarz