Szalik

Matka Rodzicielka z ostatniej chwili:

MR: Chciałam kupić Mścisławowi szalik, ale potem stwierdziłam, że nie wiem, jakie on kolory lubi, więc kupiłam sobie.

Komentarze do wpisu: 3 Napisz komentarz

  1. Nie było mnie trochę w necie. Idę na kurnik, a tam zamiast wesołego logo z kurą – jakaś ku..wa marna chata typu późny Gierek !! Co to ma być ?! Może ktoś wie?

    Klikam i na tego bloga, celem poczytania i sprawdzenia, co tam u inteligentnych lasek ze stolicy, a tu ku..wa zamiast super zajebistych szpilek, którymi podniecałem się jeszcze w zeszłym roku i dzięki którym w ogóle zacząłem tu bywać i czytywać, widnieje jakaś zwykła za przeproszeniem czapka! Noż ku…wa czapka! Odświeżam stronę już któryś raz z nadzieją, że to wirus jakiś czy inne cholerstwo, ale wciąż mam ten różowy beret.

    Nie no, ja wszystko rozumiem. Jest jakiś facet, jest i aqua-sponsor, ale gdzie są MOJE szpilki – jedyna fetyszystyczna radość dnia. :))

Dodaj komentarz