Jakżeś się ubrała?!

„Ubierz mnie” w reżyserii Małgorzaty Goliszewskiej. Gosia bez przerwy słucha krytyki swojego doboru ciuchów. Mama, tata, babcia, znajomi – wszyscy uważają jej stroje za niechlujne, zeszmacone, nieładne. Gosia postanawia więc zrobić eksperyment i każdemu z krytyków dać szansę na ubranie jej według własnego gustu.

Jestem urzeczona tym filmem. :) Świetnie pokazuje on problem ubioru w oczach ludzi. Jak wielką wagę do niego przywiązują i jak bardzo on wpływa na ich postrzeganie drugiego człowieka. W takich chwilach dziękuję Matce Rodzicielce, że nigdy nie krytykowała moich ciuchów i nigdy nie wkładała mi do głowy żadnych bzdur w stylu „tak nie możesz się ubrać”. Od dziecka ganiałam w tym, w czym mi było wygodnie, nawet jeśli inne koleżanki wybierały już z mamą „kobiece” sukienki i nie mogły wspinać się na drzewa w nowych rajstopkach. Pół zycia chodziłam w starych T-shirtach i spodniach dresowych, skupiając się na ważniejszych sprawach niż najnowsze dżinsy czy buty marki Vans, za którymi przepadali moi rówieśnicy. A potem zupełnie sama z siebie zaczęłam szukać własnego stylu – i odnalazłam go w kobiecej klasyce i tzw. sportowej elegancji. Tak mi pewnie zostanie do starości. Mam tylko nadzieję, że nie będę wnuczek wciskać w białe berety, „bo do wszystkiego pasują”. ;)

Wracając do filmu: to bardzo odważna i wciągająca produkcja. Odważna, bo bez cenzury pokazuje relacje domowe „od kuchni”, wciągająca, bo obfituje w teksty, które mają szansę stać się kultowe.
„Maseczkę na ryj, wygładzić”, mówi tata o tym, co by zrobił swojej córce.
„Co to są? To są lycry? Na nogach?!”, oburza się mama.

Najśmieszniejsze – choć niby łatwe do przewidzenia – są przeczące sobie reakcje otoczenia. Babcia ubiera Gosię po swojemu, po czym zachwyca się, że w danym zestawieniu jej wnuczka wygląda jak piętnastolatka, młodo i pięknie. Koleżanki Gosi o tym samym stroju wyrażają się zupełnie przeciwnie. Wg nich Gosia wygląda staro i nieatrakcyjnie. Jak pani z dziekanatu. I jak tu zadowolić wszystkich?

Nie zadawalać. Robić zdjęcia. I założyć bloga ;)

Komentarze do wpisu: 9 Napisz komentarz

    1. Gosiu, cała przyjemność po mojej stronie. Dawno… ba.. chyba nigdy nie spodobał mi się tak żaden „offowy dokument”. Działaj, wymyślaj, eksperymentuj dalej! I chwal się tym wszem i wobec, bo to skandal, że wcześniej nie widzieliśmy „Ubierz mnie”. :)

  1. ten projekt jest genialny- serdeczne gratulacje dla autorki. Większośc z nas dokładnie tak jest postrzeganych przez najbliższe otoczenie. Przyznac jednak muszę , że makijaż Ci służy. Pozdrawiam

  2. Leżę i kwiczę ze śmiechu :-) Zupełnie jakbym swoją rodzinę oglądała :-DDDDDD Sweter z kotkami przypomina mi scenę z Bridget Jones i świąteczny sweter Marca :-DDDDD Pozdrawiam serdecznie :-)

  3. No żesz… patrzę na ten film i nie dobrnęłam końca nawet, ale taka mnie złość na tę mega kobiecą i zadbaną matkę z poczochranymi tłustymi włosami („jestem bardzo z a d w o l o n a”), wzorowego ojca rodziny z niekompletnym uzębieniem i babkę w fiokami na głowie….

Dodaj komentarz