Z aeroplanu

Wciąż nie przestały mnie zachwycać widoki zza okna samolotu. Może gdybym latała co tydzień, zasypiałabym przed startem albo czytała gazetę, jak niektórzy znudzeni podróżowaniem ludzie, którym z niewiadomych przyczyn zależy na miejscu przy oknie. Mnie fascynuje widok ziemi z góry. Te malejące drogi, budynki i patchwork pól. No a chmury z góry są już wyjątkowo piękne. Pamiętacie z dzieciństwa wierszyk „W Aeroplanie” Tuwima?  Przypominam go sobie ilekroć gdzieś lecę.

Gdzieś na północ od Warszawy podczas lotu do Gdańska.

A to już w połowie drogi.

Niedługo relacja z Blog Forum Gdańsk 2011. A jak Wam idzie Segritka#1?

Komentarze do wpisu: 4 Napisz komentarz

  1. Widoki z okna samolotu nigdy mi się nie znudzą. Nawet na długich trasach rzadko kiedy zasypiam. Ci co śpią to chyba raczej na skutek złego samopoczucia, może się faszerują przed odlotem tabletkami albo znieczulają alkoholem, nie wiem. Jedynie co bym zmienił w samolotach to możliwość obserwowania co się dzieje z przodu, taki widok by się przydał jak mają piloci. Mógłby to być widok do przodu z kamer przekazany na tv dla pasażerów, oczywiście najfajniej byłoby gdyby była możliwość patrzenia przez okna do przodu, ale wtedy nie wszyscy mieliby tak samo fajny widok.
    Uwielbiam podróżować samolotem. Latanie jest super. Jeśli ktoś z czytelników Seg chce mnie wysłać gdzieś samolotem to się polecam. Fundowane loty mogą być z przesiadkami, nawet wieloma, największa frajda to przecież lądowanie i start.
    Jak to powiedział instruktor pilotażu: „Wystartować możemy, wylądować musimy.”

Dodaj komentarz