Lans na "nie znam go"

Jeden z czytelników skomentował mój wpis o nowym klipie Masłowskiej w sposób dobrze znany popularnym blogerom. Otóż oznajmił on, że nie zna Masłowskiej, w ogóle o niej nie słyszał i nie zamierza jej poznawać.

Lans na „nie znam go”

Jeden z czytelników skomentował mój wpis o nowym klipie Masłowskiej w sposób dobrze znany popularnym blogerom. Otóż oznajmił on, że nie zna Masłowskiej, w ogóle o niej nie słyszał i nie zamierza jej poznawać.

Chleb z Masłowską no i wogle.

Nigdy nie przepadałam za Masłowską i w sumie wciąż nie przepadam. Zmierzyłam się kiedyś z „Wojną polsko – ruską” i poległam po kilkunastu stronach. Nie lubię takiej formy, takiego języka, ogólnie tej stylistyki.