Spolegliwy czyli jaki?

Dzisiejszy wpis sponsoruje słowo „spolegliwy”, które oznacza kogoś, na kim można polegać.

Marek jest spolegliwy. Gdy byłam chora, opiekował się mną.
Spolegliwy przyjaciel.

Najczęściej jednak spotyka się słowo „spolegliwy” w użyciu błędnym, jako synonim wyrażeń „łatwo podporządkujący się”, „uległy”. Np.: Grzesiek jest spolegliwy, na pewno da się w to wmanewrować. Przyczyna jest niejednoznaczna. Mirosław Bańko twierdzi, że myli nas końcówka „-liwy”, która przeważnie cechuje przymiotniki o negatywnym zabarwieniu (płochliwy, zdradliwy, kłótliwy). Co jednak ze „sprawiedliwym”?

Przymiotnik „spolegliwy” został utworzony przez znanego filozofa prof. Tadeusza Kotarbińskiego, który zapożyczył niemiecki termin zuverlässig (wiarygodny) na potrzeby prac filozoficznych. Również w języku czeskim istnieje słowo spolehlivý znaczące tyle co „godny zaufania”.

Dla językowych abnegatów mam jednak dobrą wiadomość. Otóż spopularyzowane przez grę Scrabble/Literaki pseudosłowniki internetowe nader chętnie przygarniają do siebie błędne znaczenia słów i ustanawiają je poprawnymi. A wszystko w myśl ewolucji języka i nadrzędności uzusu wobec zdania językoznawców. Co więcej – część językoznawców też postanowiła uznać słowo „spolegliwy” w znaczeniu „uległy” jako poprawne (na szczęście tylko w normie potocznej).

I tu pojawia się zgrzyt, który poczuje każdy świadomy użytkownik języka polskiego. Poprawne bowiem stają się dwa sprzeczne znaczenia tego samego słowa. „Taki, na którym można polegać” oraz „uległy” nie są dokładnymi antonimami, a jednak stoją do siebie w opozycji znaczeniowej. Na jednym można polegać, można się na nim oprzeć, można na niego liczyć – na drugim już polegać nie warto, bo jest słaby, uległy, łatwo ulegający wpływom.

Dlatego dołączam do obozu językoznawców, którzy uznają znaczenie słowa „spolegliwy” jako „uległy” za błędne. A Wy?


Komentarze do wpisu: 20 Napisz komentarz

  1. Także dołączam do przeciwników dodawania drugiego znaczenia, tylko dlatego że ten czy tamten nie umie się posługiwać językiem.

    Inna rzecz, że przychodzi mi do głowy słowo „reklamować” mające dwa podobnie bardzo przeciwstawne znaczenia. Kiedo cos kupiłam, a potem to reklamuję, to może znaczyć, że mówię innym jakie jest dobre i polecam, albo że oddaję do sklepu bo jest uszkodzone. Więc nie byłby to pierwszy taki kwiatek.

  2. Bo to śmieszne słowo jest. Mi bliższe wydaje się formalnie „polegiwaniu” (sobie) niż „poleganiu” (na) – czyli bierności i lenistwu. To słabe „s” na początku też nie dodaje mu mocy i autorytetu, który łączyłby się z solidnym znaczeniem :D

    „Zjadliwy” nie jest jeszcze takie złe, od razu słychać potoczność w wypowiedzi. Ale na przykład nieszczęsna „ignorancja”? Brrr.

  3. W tym miejscu przypomina mi się inne słowo, mianowicie „poczciwy”. Przypomniało mi się dlatego, że również w tym przypadku jedni rozumieją je pozytywnie, a inni negatywnie. Sama nie wiem, które znaczenie obecnie przeważa.

  4. @siwa

    jeśli mówię „słownik”, to mam na myśli PWN. No, z wyjątkiem Słownika Współczesnego Języka Polskiego, którego wydała Wilga ;) Ale co słownik to językoznawca, a co językoznawca to teoria. Tak więc w różnych pewuenach różne mają definicje.

    @floxanna

    Też ubolewam nad brakiem tych cudzysłowów, ale nie mam pojęcia, jak to naprawić. :/

    Co do testów na Świadomość Językową – fajne :) Masz jeszcze jakieś?

  5. ja proponuję przystać na propozycję segritty, ponieważ gdyż:

    uległy jest uległy i ma swoje krótkie określenie. nie widzę potrzeby stosowania „spolegliwy” w niewłaściwym znaczeniu.

    chociaż dopiero przez seg poznałam właściwe. ale to nic.

    po prostu słysząc „spolegliwy” będę mogła dopytać, co autor ma na myśli i go ew. sprostować :)

  6. Wielki plus za podjęcie tematu. Co do osądu, to chyba nie nam decydować. Na szczęście nie wszystko jeszcze podlega zasadom demokracji i niech rzemieślnicy i artyści języka polskiego dbają o to, żebyśmy my nie śmiecili w słownikach. Źródła są jednomyślne i może niech tak zostanie. Pytanie – skąd przeciętny zjadacz chleba ma mieć świadomość znaczenia słowa, które wszyscy dokoła używają niepoprawnie? To na pewno częściowo usprawiedliwia pojawienie się w słowniku znaczenia potocznego, tym bardziej, że na co dzień słowa pokroju spolegliwości w użyciu pojawiają się rzadko. Ponadto, bardzo blisko znaczeniowo występuje jeszcze oportunista, który często jest mylony z opozycjonistą. Szkoda jedynie, że 90% społeczeństwa nie umie używać ojczystego narzecza. I szlag mnie ostatnio trafił, jak kolega na oko z gimnazjum wyskoczył z tekstem „spokojnie, bez ofensywy”. Więc walczmy, choć wiatraki naprzeciw :)

  7. Wykład Seg nie był gorszy od wykładów Miodka, czy Bralczyka. Zgadzam się w 100% z tezą Autorki.Nie może coś być trochę poprawne. Spolegliwy tak bardzo kojarzy się Kotarbińskim, a co filozof miał na myśli,wiadomo. I tyle. Jego definicja obowiązuje.

  8. Oj seg, znowu prowokujesz :), ale na szczescie moja dobra znajoma @wildfemale jest w poblizu. Zapozyczenie prof. Kotarbinskiego, choc w zamysle bardzo szlachetne, gdyz mialo ono zamknac jedna z luk w jez. pol. i na tyle go usprawnic, aby byl on bardziej komunikatywny, okazalo sie niestety troche takim kierownikiem zamieszania. A wszystko za sprawa tego, ze polski naturalny odpowiednik tego slowa poszedl nieco inna droga i padl. Aby to lepiej wyjasnic musze niestety rozwalic wyraz zuverlässig na kilka czesci. Otoz wyraz ten sklada sie z czterech czesci, z ktorych tak naprawde tylko dwie srodkowe sa interesujace. Na poczatku mamy dwa przedrostki (prefiksy) zu i ver, potem przychodzi rdzen läss , no i przyrostek (sufiks) ig. Rdzen läss ma zwiazek z wieloznaczeniowym czasownikiem lassen, oznaczajacego m.in. puszczac, zostawiac. Co dobrze obrazujae niemieckie slowo Nachlass i jego malo uzywany polski odpowiednik spuscizna , czyli cos pozostawionego (z grubsza patrzac):). I tu chyba mozna sie juz domyslac, dlaczego mogacy isc za tym tropem taki polski Gargamel jezykowy jak np. spuscliwy (oczywiscie z kraskami nad s i c) musial umrzec smiercia naturalna. Ale z drugiej strony fajnie byloby powiedziec: @wildfemale jest fajna, zawsze moge sie na nia spuscic. Tylko, ze to znowu mogloby byc zrozumiane w dwojaki sposob. Pierwszy, ze chwale @wildfemale za jej spolegliwosc, a drugi ze chwale sie. Hmm, rozmarzylem sie…, przepraszam zaraz wracam.

    O juz jestem z powrotem. Acha, jeszcze jedno. Tego zuverlässig nie powinno sie tlumaczyc jako wiarygodny, gdyz to slowo ma swoj idealny odpowiednik w niemieckim, a mianowicie glaubwürdig, ktory dokladnie tak jak w jez. pol., jest zlozeniem (compositum) dwoch wyrazow: Glaube – wiara i Würde – godnosc Dzieki madrej lince seg, dowiedzialem sie z wiki, ze prof. Kotarbinski w 1981 roku odszedl do innego matrixa, czyli juz od ok. trzydziestu lat probowal spopularyzowac swoja spolegliwosc i obawiam sie, ze to slowo, chociaz wykielkowalo, niestety nie przyjelo sie, czego niezaprzeczalnym dowodem jest ta dyskusja. Kurcze, to chyba najdluzszy post mojej kariery.

  9. Cóż, też myślałam, że „spolegliwy” to „uległy”. Na szczęście używałam tylko tego drugiego słowa. Venomik ma rację, że za rzadko sięga się po słownik, ale w tym przypadku, jeśli wszyscy dookoła mówią „spolegliwy” w znaczeniu „uległy”, to czemu im nie wierzyć? Jeśli wszyscy mówią na psa „pies”, to muszę zajrzeć do słownika, żeby się upewnić, czy to zwierzę przypadkiem nie nazywa się „kot”? Nie czepiam się, ubolewam tylko. ;)

    A co do zatwierdzenia błędnego znaczenia – zastanawiam się, dlaczego Rada nie zatwierdzi np. „poszłem” albo „włanczać” jako form poprawnych, przecież mnóstwo ludzi tak mówi.

    I jeszcze odnośnie mylenia znaczeń: używanie „bynajmniej” zamiast „przynajmniej” to już plaga, a ostatnio słyszałam nawet „co najmniej”. A w telewizji dziś powiedzieli (i to nie na żywo): „Jest to widomy dowód…”, bo komuś się „widoczny” z „wiadomym” popierdaczył. :/

    No, to się rozpisałam, na dobry początek. Dzień dobry :)

  10. Jest takie słowo „amator” i mam z nim podobny problem co ze spolegliwym, który tez kojarzył mi się z leniwym (polegującym) aż sprawdziłam w słowniku. Amator to ktoś, kto coś lubi, interesuje się tym i ma o tym czymś dużą wiedzę? Czy raczej amator znaczy początkujący w danej dziedzinie?

    Jesli usłyszę, że Janek to amator muzyki klasycznej to pomyślę: lubi, zna się na niej.

    A jeśli Janek to w muzyce klasycznej jeszcze amator – znaczy że zaczyna ale g… wie…

    Czyli jak to jest?

  11. Segritto, innych takich „aktywnych” testów sobie nie przypominam, zwykle są to testy „bierne”, czyli po prostu słuchanie lub niekiedy formułowanie pytań w taki sposób, by rozmówca był zmuszony posłużyć się jakimś słowem czy zwrotem.

  12. ineka, przy „amatorze” sprawa jest (na moje oko) prosta.
    jesteś amatorem jakiejś dziedziny.
    jesteś amatorem w jakiejś dziedzinie.

    a się wymądrzyłam :)

  13. dla mnie „spolegliwy” – jak dotąd :D – to człowiek niekłótliwy, który chętnie dojdzie do porozumienia, do wypracowania wspólnego zdania, nieupierajacy się przy swojej opinii jak osioł, idący na ustępstwa.

Dodaj komentarz