Mój pijacki pomysł na scenariusz do filmu :)

Przypadkiem weszłam właśnie w jakiś dawno nieodwiedzany katalog na kompie, a tam plik tekstowy „motherlode”. Co się okazało, kilka lat temu, na jakiejś mojej domowej posiadówce wymyśliłam z kimś (ale ni cholery nie pamiętam z kim) pomysł na scenariusz do filmu inspirowany kodami do gry w Simsy. Bo mam taki całkiem niezły nawyk, że zapisuję swoje pomysły, żeby nie uleciały. Niestety potem, jak widać, zapominam o tych zapiskach… ;)
Wklejam bez zmian, mogą być błędy, literówki i takie tam. Ale pisany był na rauszu, na szybko i ma wzruszającą końcówkę :)

 

główny bohater – jakiś nerd – odkrywa, że jeżeli wpisze do googla pewną komendę, to uruchamia funkcję god mode rzeczywistości. Nie wierzy, więc wpisuje „zamień nazwę firmy google na dupa”. Zmienia się, ale nie wierzy dalej i jest przekonany, że to ściema. Idzie spać. Rano odpala kompa, ale strona google się nie wyświetla, nie działa mu też gmail. Wchodzi na jakiś główny portal i przegląda newsy. (Zauważa, że w każdym miejscu, gdzie normalnie jest informacja o google i gmail jest dupa i dmail.) Pisze do kumpla i pyta, czy mu działa gmail,

kumpel: WTF??

nerd: no gmail, poczta, no

kumpel: dmail?

Nerd wpisuje dupa.com i przekonuje się, że osiągnął efekt. Zaczyna dalej kombinować z god mode (kasa, dziwki, fanty, przyziemne rzeczy). Wkręca się, korzysta z możliwości. Gościu jest bogiem.

Idzie do swojej wielkiej miłości i mówi „patrz mała mam moc”. Dziewczyna sugeruje mu pójście dalej, zaczynają latać, ratują babcie spod samochodu (… )

 

Sytuacja się wyjaśnia i okazuje się, żę są dwa światy – jesteśmy „simsami” w nowoczesnej grze komputerowej. Naszym światem jest MMORPG naszych overlordów i oni kontrolują naszą rzeczywistość, informacje (media), prawa fizyki.

 

Swiat overlordów – REAL.

Świat lokalny – MATRIX

 

God mode, do którego wszedł nasz nerd z matrixa został stworzony przez nerda z reala.

Powstaje konflikt w realu między zwolennikami totalnej kontroli nad simsami, a „liberałami”, którzy uznają ich (simsów) wolną wolę. Koniec końców staje na autonomiczności simsów i ich prawa do życia wg swoich zasad. Overdlordzi uznają ich prawo do istnienia i ograniczają dostęp do gry i utrzymują ich system nie ingerując w niego.

Mijają lata… dziesiątki lat… świat o tym zapomina.

Sprzątaczka wchodzi przypadkowo do pomieszczenia, w którym chodzą serwery i przypadkowo wyłącza komputer.

Fade out…

 

nerd z reala: Jonah Hill

nerd z matrixa: chris vance

laska nerda z matrixa: charlize theron

 

Komentarze do wpisu: 5 Napisz komentarz

Dodaj komentarz