Szort 44

– Mati, a wiesz, że ja zarobiłem teraz punkty na granie?
– Tak? To super.
– Mogę teraz wykorzystać?
– Nie.
– Dlaczego?
– Bo jest czwartek. A gracie tylko w weekendy.
– Ale wczoraj graliśmy.
– Naprawdę?
– Tak. Tata mi pozwolił.
– wczoraj?
– tak.
– tutaj?
– tak.
– A wiesz, że ja tu wczoraj byłam cały dzień i wiem, że wcale nie graliście?
– No to może przedwczoraj…
– Oj Filip… No i widzisz, i ja teraz już w nic nie mogę wierzyć, co mówisz. Bo skłamałeś i teraz ja nie wiem, czy o tych punktach też nie skłamałeś. Już ci nie ufam. Musisz teraz długo pracować na to, żebym odzyskała do ciebie zaufanie.
– a jak?
– Po prostu nie możesz kłamać. Długo. I jak już uwierzę, że mówisz prawdę, to zacznę ci znowu ufać.
– Ale ostatnio, jak cię okłamałem, to już chwilę potem zaczęłaś mi ufać!
– Nieprawda.
– Prawda.
– Nie.
– Tak.

JAK TO SIĘ STAŁO?
Mati, nie daj się zmanipulować!
Bądź silna!
To tylko sześciolatek!

Komentarze do wpisu: 3 Napisz komentarz

  1. to AŻ sześciolatek :D
    Z moją (prawie) dwulatką było ostatnio tak:
    – mamaaa! – woła mnie z pokoju słodkim głosikiem.
    – słucham, kochanie? – odpowiadam rozczulona jej słodkim głosikiem.
    – BUUUUU!!!

    tak oto dzieci nas robią w bambuko :D

Dodaj komentarz