Paznokcie dla nerda
Jak to zauważyła moja droga czytelniczka, w momencie, w którym zaczęłam chodzić na manicure, stałam się kobietą.
Wpisy, które nie zmieściły się do żadnej kategorii.
Jak to zauważyła moja droga czytelniczka, w momencie, w którym zaczęłam chodzić na manicure, stałam się kobietą.
Dawno to było, bo ponad miesiąc temu, ale na samo wspomnienie cudownej atmosfery Portugalii i przezajebistych ludzi, których tam poznałam, łezka kręci się w oku. Fajnie było oglądać materiały wideo z wyjazdu przy montażu, który wreszcie udało mi się zrobić z pomocą przyjaciółki.
Są takie momenty w życiu blogera, gdy dostaje do testów produkt, który już wcześniej darzył ogromnym zaufaniem. Mówi się wtedy producentowi „zobaczymy, co z tego będzie” a w duszy się cieszy, że wybrali właśnie mnie.
No i zdjęłam wakacyjny frencz, by założyć barwy nerdowe. Miałyśmy co prawda z Monią wątpliwości, czy hybrydą można malować takie detale, ale okazało się, że moc była z Monią i się udało.