Do widoku kobiecych piersi trzeba dorosnąć.
Kilka lat temu, jeszcze zanim zaszłam w ciążę i zostałam mamą, zastanawiałam się nad tym, jak będę karmić moje dziecko.
Kilka lat temu, jeszcze zanim zaszłam w ciążę i zostałam mamą, zastanawiałam się nad tym, jak będę karmić moje dziecko.
Dziś wpis z kategorii „higiena osobista”. Otóż znam takiego jednego faceta, nazwijmy go Stefan, choć wcale się tak nie nazywa.
Kocham moje dziecko jak stąd do końca wszechświata. To jest wściekła, bezgraniczna, wspaniała miłość, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłam i która sprawiła, że moje własne życie przestało już mieć takie wielkie znaczenie, jakie miało kiedyś.
Scenka zaobserwowana na placu zabaw. Dziewczynka na oko pięcioletnia nie chce wracać do domu, a ojciec, wyraźnie zniecierpliwiony, każe jej szybko zebrać zabawki i iść z nim do samochodu. – Nie! Ja chcę jeszcze się bawić! – Nie ma mowy. Idziemy do domu.
Spójrzcie na wykres poniżej. Przedstawia on krzywą Gaussa wyników maturalnych. Widać wyraźnie, że – zgodnie z przewidywaniami – najwięcej maturzystów zdobywało około 40 – 45 punktów, a bardzo niewielu plasowało się na krańcach punktacji.
Mam dwie siostry. Z jedną, starszą, wiąże mnie krew i wspólne dzieciństwo. Drugą, młodszą, poznałam już na studiach i połączyło nas wspólne mieszkanie. Nie jesteśmy spokrewnione, ale traktuję ją jak siostrę, bo pokochałyśmy się szczerą, prawdziwie siostrzaną miłością.
Obejrzałam pierwszy odcinek „Projektu Lady” – nowego tytułu TVN, który jest po prostu polską wersją brytyjskiego „Ladette to Lady”, choć oczywiście stacja się tym zapożyczeniem nie chwali.
Obejrzałam pierwszy odcinek „Projektu Lady” – nowego tytułu TVN, który jest po prostu polską wersją brytyjskiego „Ladette to Lady”, choć oczywiście stacja się tym zapożyczeniem nie chwali.
Ze wszystkich urodowych tematów, to właśnie paznokcie stały się moim ulubionym.
Ja wiem, że to infantylne, że to rozrywka dla dzieci, głupków, że potem się zabija ludzi na ulicach, że żaden szanujący się dorosły człowiek nie będzie tego robił, a że kobieta to już w ogóle dziwne – ale lubię grać. I gram.