Czy istnieje świat poza internetem?
– Czy istnieje świat poza internetem? – spytał Daniel Kondraciuk w swoim internetowym talk show. – Istnieje świat z internetem. – odpowiedziała Ewa Lalik. I miała rację.
Z życia znanej blogerki
– Czy istnieje świat poza internetem? – spytał Daniel Kondraciuk w swoim internetowym talk show. – Istnieje świat z internetem. – odpowiedziała Ewa Lalik. I miała rację.
Zostały nam w różnych starych sklepach, urzędach i dziekanatach prawdziwe relikty obsługi klienta w postaci pań Halinek. Są one o tyle zaskakujące, że wolny rynek i nowoczesny marketing nauczył nas już, że klienta się rozpuszcza, rozpieszcza i traktuje jak króla.
Mieliście kiedyś tak, że podobał Wam się jakiś region, jakiś bar lub restauracja na samym początku, zanim ściągnęły tam tłumy turystów lub hipsterów? Mówiliście potem znajomym: „Teraz to już nie to samo. Teraz każdy tam chodzi i miejsce straciło już swój urok.
Spakowałam wszystkie moje ciuchy w dwie walizki i już miałam być z siebie dumna, gdy przypomniałam sobie moment, w którym siedzieliśmy sobie z Kominkiem w knajpie i miałam na sobie niewyprasowaną bluzkę. – Jezu, jak ty wyglądasz. – powiedział. – Oj tam.
Jestem ateistką i żyję w getcie intelektualnym. Tak to nazywał mój przyjaciel. Miał na myśli środowisko, w którym się obracamy: ludzie z wielkich miast, z wykształceniem wyższym, pochodzący z inteligenckich rodzin, o podobnych poglądach religijnych, politycznych, społecznych.
Piotr Wesołowicz opublikował dziś w NaTemat artykuł o spełnianiu marzeń rodziców. Twierdzi, że warto się przeciwko tym rodzicielskim namowom zbuntować i robić swoje. I choć częściowo (a nawet w dużej mierze) się z tezą zgadzam, mój własny przykład jest jej zaprzeczeniem.
Pamiętacie, jak rok temu razem z Ministerstwem Środowiska zrobiliśmy kampanię EkoSzyk? Na jeden dzień zostałam modelką i przebierałam się w ekologiczne ciuchy. W tym roku znowu się odezwali i zaprosili na SWAP, czyli imprezę, na której można wymienić się niepotrzebnymi ciuchami.
Jestem skuterowym newbie, bo choć miałam kiedyś przez chwilę do dyspozycji piękną, starą Vespę, to zrobiłam nią może z 25 kilometrów. Teraz wracam do skuterowania i już nie mogę przeboleć, że lato się skończyło a jesień zapowiada się zimna i deszczowa.
Mój związek z fajkami dobiega końca. Rozstaniemy się w przyjaźni, bez żadnych poważnych rozmów, obrażania się i nieodzywania do siebie. Nie będę też o nich źle mówić, gdy już będą moimi byłymi.
Jeśli chcecie poznać przepis na udaną randkę, zobaczcie spot Diora do muzyki Led Zeppelin. Tam jest esencja.