O ludziach, którzy winią Świat za swoje niepowodzenia
Mój przyjaciel, szef małej, ale dobrze prosperującej firmy, od zawsze pomagał różnym dziwnym ludziom, dając im pracę, użyczając mieszkania lub podsyłając zlecenia.
Mój przyjaciel, szef małej, ale dobrze prosperującej firmy, od zawsze pomagał różnym dziwnym ludziom, dając im pracę, użyczając mieszkania lub podsyłając zlecenia.
Chyba znalazłam zegarek dla siebie. W opisie ma „Stworzony dla zdecydowanych mężczyzn, podkreśla temperament właściciela”. W sam raz dla Matyldy, prawda? Wygląda pięknie, bo klasycznie, elegancko i jednocześnie widać, że jest dopracowany w szczegółach.
Trafiłam niedawno na bloga podróżniczego Westfalia Digital Nomads, którego autorzy przemierzyli niedawno Polskę i opisali swoje wrażenia w tekstach i filmach. Zawsze fascynowało mnie zdanie obcokrajowców o Polsce, bo czasem zauważają oni rzeczy, które nam, Polakom, zupełnie umykają.
Ledwo zdążyłam się rozbiegać, a już niestety muszę od biegania sobie zrobić przerwę. Ze względów zdrowotnych, mam nadzieję, że jednosezonową. Niemniej jednak teraz mam bana na dyszenie i podskakiwanie, a z tym się nierozerwalnie bieg u mnie łączy.
Ciąg dalszy moich rysunków wszelakich z odrzuconej teczki na ASP. Dziś portrety, sylwetki, generalnie człowiek.
…to bym nie wróciła. Poza niezaprzeczalną błogością i radością z bycia młodym bowiem, w samym poddawaniu się procesowi edukacyjnemu nie było nic fajnego. Dużo fajniej jest być dorosłym i wolnym niż upupianym przez nauczycieli w szkole.
Szykuje się we wrześniu iście epicka impreza z bajerami w Instytucie Wysokich Napięć.
Bo mi się nie chciało. Tak naprawdę to z przyczyn zdrowotnych, ale nie oszukujmy się – gdyby mi bardzo, baaardzo zależało, to coś bym wymyśliła i w tajemnicy przed lekarzem i Sebą oblałabym się tym kubłem zimnej wody i prawdopodobnie nic by mi się nie stało.
…chodzić, pływać, jeździć na rowerze lub tańczyć na zumbie. Możesz – i najprawdopodobniej powinieneś, bo większość moich znajomych (ze mną włącznie) zdecydowanie za rzadko się rusza.
A, taka ciekawostka dotycząca moich czasów licealnych: rysowałam. I to całkiem sporo rysowałam.