Ding-dong: tu pociąg relacji Kraków – Warszawa
Wracaliśmy po weekendzie z Krakowa do Warszawy pociągiem Inter City, czy tam TLK, nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem. Do pociągu wsiedliśmy o 19:21, czyli o planowanej godzinie odjazdu.
Z życia znanej blogerki
Wracaliśmy po weekendzie z Krakowa do Warszawy pociągiem Inter City, czy tam TLK, nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem. Do pociągu wsiedliśmy o 19:21, czyli o planowanej godzinie odjazdu.
Dałam sobie kolejną, piątą chyba szansę na polubienie koncertów. Tyle znajomych opowiada mi fantastyczne historie z różnych Openerów i Woodstocków, że czułam, jakby coś mnie w życiu omijało.
Jak reklamuje się firma zajmująca się współpracą z blogerami? To proste: wziętym z internetu zdjęciem blogera, którego nikt nie spytał o zgodę na używanie jego wizerunku. Dostałam cynk od znajomego, że ktoś się mną reklamuje.
Jak ja mogłam kiedyś nie lubić Instagramu…? Dziś jestem w nim zakochana. Żadnego edge-ranku, który by wycinał posty znajomych, mało hejtu, czysty, prosty mechanizm publikacji. Ze wszystkich mediów społecznościowych to tam jestem najbardziej aktywna.
Wyobraźcie sobie taką scenę. Dzwoni do Was dziewczyna o młodym, delikatnym głosie. Przedstawia się, że pracuje dla dużej, znanej korporacji. Ma dla mnie ofertę.
A więc mam dziś urodziny. Załóżmy, że pięćdziesiąte czwarte, bo to naprawdę nie ma większego znaczenia przy nieokrągłych rocznicach.
DIY to nie nowa marka kosmetyczna, tylko skrót od Do It Yourself czyli nasze swojskie „Zrób To Sam”. I uważam, że jeśli się coś samodzielnie fajnego zrobi, to trzeba się swoim wynalazkiem podzielić ze światem.
Atenszyn Atenszyn, tekst ten powstał jako element współpracy z marką Somersby. Koniec Atenszyn. Selfie to taki autoportret, który robią sobie wszyscy posiadacze telefonów z wbudowanym aparatem fotograficznym. Jeśli robisz sobie selfie, to znaczy, że masz smartfona. To wystarczy.
W naszej paczce przyjaciół prawie na każde urodziny przygotowujemy jubilatowi kolaż wspólnych, powycinanych fotografii, które mieszamy i oprawiamy w antyramę. Z pewnością widzieliście takie obrazki na ścianach znajomych lub sami kiedyś coś takiego dostaliście.
Co byś przygotował, gdyby dano Ci pół kilo krewetek tygrysich i poniższe składniki? Dodajmy jeszcze, że nie jesteś mistrzem gotowania i dopiero od zeszłego roku nauczyłeś się robić coś ponad jajecznicę na śniadanie.